Pokazywanie postów oznaczonych etykietą perłowy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą perłowy. Pokaż wszystkie posty

25 mar 2013

Wiosna w moim sercu vel. Idzie ku lepszemu

Gdy myślałam, że już gorzej nie będzie, okazało się, że mam rację...Nie wiem czy to tylko chwilowy wzlot, czy może odbicie od dna, ale cieszę się jak dziecko, bo jest lepiej. Ze wszystkim. A może tylko ze mną :) Od początku. Dostałam wyróżnienie od Koralik cieszy mnie to, ponieważ ostatnio jakoś mało wiary w siebie miałam.
Odpowiadam na pytania:
1. W dzieciństwie, wstyd przyznać, zjadałam duże ilości cukierków...:)
2. Moją ulubioną porą roku, mimo wszystko, jest zima...gdy wszystko jest pokryte śniegiem, skrzącym się jak brokat czuję się jak w bajce.
3. W walce kot czy pies zawsze wygra u mnie pies. Nie cierpię kotów, ale i tak je kocham, jak wszystkie zwierzęta (szczególnie szczurki).
4. Jeden dzień z kulturą?...Hmmmm...Myślę, że codziennie trochę z nią spędzam. :P Jako etnolog muszę napisać, że wszystko co nas otacza jest naszą kulturą, więc każdą minutę z nią spędzam :)
5. Ulubiona kuchnia to moje własne misz masz każdej możliwej kuchni. Ja po prostu kocham jeść, razem z narzeczonym testujemy coraz to nowe pomysły, które nie zawsze nam wychodzą.
6. Odwaga czy tchórzostwo? Po trochu każdego mam w sobie...Lubię myśleć, że odwagi jest trochę więcej.
7. Czy wyobraźnia płata mi figle? Matko cały czas :P Moją wyobraźnią mogłabym małe miasteczko obdzielić, ale nie oddam za nic w świecie, bo inaczej nie dałabym sobie rady z rzeczywistością.
8. Nie umiem porównać "Małego Księcia" do nikogo...ale lisek to już tak :D nie przyznam się...
9. Jestem niesamowicie zapominalska. Mój mózg jest tak zajęty wszystkim na raz + wyobraźnia blokuje wiele dróg, że bez kartek i zapisywania nie działam.
10. Podobna jestem do...chyba tylko do siebie. No i do rodziny..całej. Nie wyprę się ani jednego członka familii
11. Idealny dzień? Długi spacer z psem i moją lepszą połówką, trochę udanych projektów koralikowych, długa gorąca kąpiel w wannie i  lampka wina przy fajnym filmie. Oczywiście z moim niedługo już mężem. Mnie niewiele do szczęścia potrzeba :)

 Moje wyróżnienia w następnym poście. Dodatkowo wygrałam urodzinowe rozdawnictwo w kreatywnym kufrze:
 
 

Na koniec żeby już nie nudzić, trzy pary kolczyków. I mnóstwo ciepła dla wszystkich odwiedzających  :*
 

4 lut 2013

Urodzinowe Candy

Tak jak obiecywałam, choć trochę spóźnione, ale do końca lutego ferie więc zawrót głowy ( ledwo żyję ). Główna nagrodą jest piękny naszyjnik szydełkowy z koralikami w dwóch kolorach do wyboru oraz trochę przydasi różnych. Na pewno w paczuszce znajdą się także jakieś prezenty dla brzuszka :)


Zasady Candy: 

1. Zapisywać się możecie  do 31.03.2013
2.Aby się zgłosić wystarczy zostawić komentarz pod tym wpisem, w którym wyrazicie chęć wzięcia udziału w candy 
3. Dodanie w komentarzu adresu swojego bloga znacznie ułatwi mi sprawę i przy okazji zareklamuje waszą stronę :)
4. Dodatkowo należy wstawić na swojego bloga poniższy obrazek wraz z linkiem do tego posta  ;)  
5. Dodanie tego bloga do obserwowanych lub polubienie mojej strony na facebooku byłoby miłym akcentem.



Trochę smuci mnie tak mała ilość chętnych, ale mam nadzieję, że się to jeszcze zmieni :)
Pozdrawiam słonecznie i wiosennie :*

28 gru 2012

Chwalę się :)

Szybciutko święta minęły i od razu dużo roboty (wielka wymianka gości ). Będę chwaliła się prezentami. Najbardziej obłowiła się siostra, która dostała ode mnie rękawiczki oraz piękny kapturek. (Mam nadzieję że się nie obrazi za zdjęcie :) Trochę niewyraźne, ale robione bardzo późno po wigilii.
 Mamie zrobiłam bransoletkę, bo prosiła. Wybrałam wzorek zwierzęcy bo często takie nosi :) Zrobiona z toho treasures. Na zdjęciu nie widać jak się pięknie mieni.
Moja siostra zrobiła mi craftowy prezent i dostałam  zestaw startowy do filcowania...na razie testuję moje możliwości, ale na pewno coś tu filcnę. :) 
Pozostaje mi  życzyć wam udanego sylwestra i puszczania lampionów zamiast strzelania które stresuje zwierzęta (łącznie z moim pseudomyśliwskim psem :( )
HAPPY NEW YEAR!

11 lip 2012

Bez kanapy pieski się smucą

Nawet szybko nowy post mi wyszedł. Po pierwsze: zgłosiłam się do zabawy Podaj Dalej u Tuome.
Zasady są takie: Pierwsze 3 osoby, które podpiszą się pod tym postem otrzymają w ciągu 365 dni wykonany przeze mnie upominek. Każda z 3  zgłoszonych osób powinna ogłosić na swoim blogu taką samą zabawę. W zabawie można wziąć udział 3 razy.
Wymyśliłam, że moje trzy osoby dostana coś dedykowanego, więc proszę o zamieszczenie pięciu słów - skojarzeń, które podpowiedzą mi jaki drobiazg zrobić. :)
Po drugie oddaliśmy "psią" kanapę do tapicera bo się sypała (nie, nie przez to że była psia :P ) i teraz Mikulasz jest smętny i nie umie sobie znaleźć miejsca, dlatego też ciągle ją nosi i ciągle przeszkadzać chce.  Po następne poczyniłam jeszcze jeden naszyjnik szydełkowy tylko jeszcze nie ma wstążek. Kolor na zdjęciach jakoś nie chce wyjść, ale taki ładny krem. Dodatkowo kremowo różowe kolczyki z prawdziwych "toho treasure" ( tak, pozwoliłam sobie na 4 kolory aż :D ). No i zaległa bransoletka z "cubów" złotych i czarnych, która chyba po pół roku doczekała się zapięcia. Jeszcze muszę pochwalić się moją hodowlą mimozek. Kupiłam nasionka w centrum chińskim i dzięki mojej trosce (haha) wyrosło aż 14 małych mimoz. Dzisiaj przesadzałam je do osobnych doniczek i trochę chyba zaszalałam z ilością. Jakby ktoś był chętny to mogę podarować tylko trzeba by chyba odebrać osobiście, więc jakaś kawusia czy cuś u mnie może być :) Na ostatek moje pół słoiczka konfitury z dzikiej róży. Mam za płotem w chaszczach dwa krzaczki i tak mi się zachciało zrobić 3 łyżki konfitury :P Teraz pewnie nastąpi dłuższa przerwa, ale będę się starała pojawiać się częściej niż ostatnio. Pozdrówka dla wszystkich z przeludnionej Wisły :*



6 lip 2012

róże i Róże

Ufff.....strasznie dawno mnie tu nie było. To nie znaczy, że nic nie robiłam...Owszem znacznie mniej mam czasu na dziubanie ogólnie rozumiane, ale czasem coś tak dla "odpoczynku" zrobię. Tylko już nie znajduję czasu żeby wrzucać. I tym sposobem nie wywiązałam się z TuSalowej umowy, bo po prostu nie miałam głowy do tego. Wszystkich uczestników przepraszam, ale za to konkurencja mniejsza :P Tak mnie jakoś wzięło ostatnio na różowy, chociaż nie przepadam za tym kolorkiem. Powstał (w dużym przedziale czasowym ;) komplet pseudoślubny - bransoletka i naszyjnik, który nie chciał się ładnie ułożyć do zdjęcia. Wyszydełkowałam też naszyjnik z perłowego kordonka z paroma koralikami, które się schowały :] . Jeszcze jedna bazgroła i małe kolczyki z gwiazdką. Upały w Wiśle są nieznośne i nie da się pracować, choć trzeba. Mam nadzieje, że kolejny post pojawi się trochę szybciej :D . Pozdrawiam wszystkich i wysyłam powiew wiatru znad górskiego strumienia.

19 mar 2012

Celtic, Sparta...ale nie football tylko naszyjniki :P

Wróciłam w tym tygodniu do koralików, tak zamiast pakowania się :P Jestem przerażona przeprowadzką, a dokładniej spakowaniem i przewożeniem całego mojego majdanu. Dlatego odstresowuję się dzióbiąc w koralikach. Powstały dwa naszyjniki, Celtic i Sparta ( nie ma jeszcze zapięcia bo się okazało, że nie inwestowałam w złoto;( ), projekty znalazłam w książce "Netting all the way", także na bransoletkę. Ona także nie ma szczęścia i zapięcia jeszcze nie wymyśliłam, ale jest piękna i myślę o niej jakoś tak ślubnie. W ogóle ostatnio mam za dużo pomysłów na biżuterię ślubną. Na szczęście na razie ich nie realizuję :P

16 lis 2011

Milk and honey were their lies

Kolczyki złoto- białe w kształcie trójkąta (nie wiem czemu tak opisuje przecież na zdjęciach każdy widzi :) Jest też wisiorek, nie koniecznie do kompletu. To, że dostałam stoisko na giełdzie minerałów i biżuterii bardzo mnie zmotywowało i teraz cały czas koralikuję ;) przy każdym projekcie mam tysiąc pomysłów na następne, ale czasu zawsze za mało, a oczy też się męczą.

White-gold earrings in the shape of triangle (I don't know why I describe it when in the pictures everyone can see it :) There’s a pendant also, not necessarily making set with earrings. Having a stand on minerals and jewelry stock made me very motivated and now I’m beading all the time ;) during each project, I have a thousand ideas for the next, but there’s always not enough time, and the eyes are getting tired too.

Piosenka z tytułu jest na czasie, trochę smutnawa, ale co tam.
Song from the title is quite on time, maybe a little sad, but what the hell :P

7 lis 2011

Lucy in the sky with diamonds

Mały i delikatny zestaw kolczyków i wisiorka w kolorze nieba z dodatkiem połyskliwych wstawek. Nie tylko na pogodne dni :)
Small i delicate earrings and pendant set, in color of blue sky with shiny, pearl inset. Not just for sunny days :)